| wywiady |
"Ene due rabe, bocian połknął żabę, a żaba Chińczyka, co z tego wynika?". Okazuje się, że wynika całkiem wiele - pierwsze słowa popularnej wyliczanki posłużyły za nazwę nowego gdańskiego wydawnictwa dla dzieci. Ukazała się już pierwsza wydana przez nie książka - "Tato!" Sveina Nyhusa
![]() |
| Fot. Beata Kitowska / AG |
![]() |
| Norweski pisarz Svein Nyhus sam zilustrował swoją książkę "Tato". |
"Tato!" - nieduża, stylowo zilustrowana książeczka o Tomku, który tęskni za swoim tatą, znakomicie wpisuje się w społeczną dyskusję o współczesnym ojcostwie. Nie wiemy, gdzie jest tytułowy tato i dlaczego nie ma go w domu. Wiemy natomiast, jak widzi go synek: dla niego tato jest najsilniejszy na świecie, niepokonany, nieustraszony, a buty ma wielkie jak magnetofony. Tato wszystko umie, np. wspiąć się po drucie kolczastym, przerzucić ogryzek nad całym domem albo zanurkować na samo dno morskie; niczego się też nie boi: był w nocy na cmentarzu, zabił osę butem, a nawet zjadł żmiję. Niemniej ważny dla Tomka jest fakt, że w czerwonym, bardzo szybkim samochodzie taty można na siedzeniach zostawiać okruszki.
Autor książki, norweski pisarz i ilustrator Svein Nyhus, za "Tato!" dostał najważniejszą nagrodę literacką w kategorii książek dla dzieci i młodzieży, przyznawaną przez norweskie ministerstwo kultury. - To właśnie klucz, którym kierujemy się w naszym wydawnictwie - mówi Ewa Dudek-Kuźmicka, współzałożycielka oficyny. - Chcemy promować książki uznane, sprawdzone, nagradzane na Zachodzie. Na polskim rynku wciąż jest ich bardzo mało. To ambitne, wartościowe, ciekawie ilustrowane pozycje, które często poruszają tematy trudne, tematy tabu, jak np. problem śmierci. Mówi o nim m.in. książka Ulfa Nilssona - wydamy ją w listopadzie - "Żegnaj, panie Muffinie!", której bohater, chomik, żegna się z życiem i podsumowuje je wyliczając, co w nim było dobre. Z moich doświadczeń - jestem psychologiem i terapeutą dziecięcym - wynika, że dzieci są bardzo otwarte na tzw. "trudne tematy", to dorośli stawiają granice decydując, co jest dla nich odpowiednie, a co nie.
- Książki, które planujemy wydać, "testujemy" wcześniej na naszej czteroletniej córce, Annice - śmieje się Tomasz Kuźmicki, prawnik z wykształcenia, od niedawna wydawca. - W "Tacie" bardzo podobało jej się, że ojciec Tomka bez mrugnięcia okiem radzi sobie z osą. Sama boi się latających owadów, stąd ten podziw.
Annika, imię zaczerpnięte z książki ikony "Pippi Langstrumpf" szwedzkiej pisarki Astrid Lindgren, dobrze świadczy o skandynawskich fascynacjach założycieli EneDueRabe. - Rzeczywiście, bardzo lubimy Skandynawię - przyznaje Ewa Dudek-Kuźmicka. - Po norweskim "Tacie" we wrześniu ukaże się "Gdzie jest moja siostra?" szwedzkiego pisarza i ilustratora Svena Nordquista. Ale w naszej ofercie znajdą się także książki holenderskie, jak np. "Gdzie jest tort" The Tjong-Khinga, którą wydamy we wrześniu. To historia, która odniosła wielki sukces w Holandii, fantastycznie zilustrowana, całkowicie pozbawiona tekstu, za to pełna rysunkowych szczegółów. Opowiada o szczurach - porywaczach tytułowego tortu.
- Jesteśmy otwarci na każdą dobrą literaturę dziecięcą - zapewnia romanistka Joanna Piskorska-Wasilewska. - Bocian - logo naszego wydawnictwa - symbolizuje czekanie na wiosnę. Dzieci czekają na dorosłość, my chcemy towarzyszyć im w przeistaczaniu się z maluchów w szczęśliwych dorosłych.
www.eneduerabe.eu, e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , tel. 58 322-38-59.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto